Home > język niemiecki | nauka niemieckiego | Niemcy | praca w niemczech > Praca w Niemczech – czy w Niemczech naprawdę pracuje się lepiej?

Praca w Niemczech – czy w Niemczech naprawdę pracuje się lepiej?

27 stycznia 2015 38 komentarzy

Praca w Niemczech – czy naprawdę wygląda to o wiele lepiej niż w Polsce? Wielu Polaków marzy o wyjeździe za zachodnią granicę, by podreperować swoją sytuację finansową lub też w ogóle móc zapewnić sobie i swojej rodzinie w miarę normalne życie. Jaka panuje sytuacja gospodarcza w Polsce – wiemy wszyscy doskonale. Decyzja o wyjeździe przychodzi niezwykle trudno – tym bardziej, jeśli wiąże się z tym rozłąka, zostawienie żony/męża i dzieci na wiele tygodni lub miesięcy.

W sieci można z całą pewnością znaleźć wiele informacji dotyczących szczegółów pracy (die Arbeit [a’bajt]) i życia w Niemczech. Ja postanowiłam jednak przygotować pakiet aktualnych informacji specjalnie dla Czytelników mojego bloga. Będą to informacje połączone z nauką nowych słówek i zwrotów.

 

die Arbeit [ di a’bajt ] – praca

der Job [ dea dżop ] – praca, zajęcie, robota

 

Zapraszam serdecznie.

 

 

Najlepszą drogą do zatrudnienie jest ukończenie odpowiedniej szkoły zawodowej die Ausbildung [ałs’bildunk]. Nauka die Lehre [lje’re] zawodu trwa tutaj 3 lata. Posiadanie wyuczonego zawodu otwiera drzwi na rynku pracy w Niemczech.

Na co powinno się zwracać uwagę chcąc wyjechać do Niemiec w celach zarobkowych?

Pierwszą sprawą, o co należałoby się zatroszczyć i to najlepiej jeszcze przed wyjazdem, jest posiadanie noclegu, mieszkania die Unterkunft [un’takunft] , gdzie można będzie się zatrzymać. Cena wynajęcia pokoju wynosi od 200 Euro wzwyż. Za wynajęcie mieszkania zapłacimy więcej, średnio już od 350 Euro, gdy myślimy o wynajęciu domu musimy się liczyć z sumą od 700 Euro wzwyż. Czynsz die Miete [mi’te] uzależniony jest od wielu czynników, m.in. od lokalizacji, standardu, powierzchni mieszkalnej.

Należy przy tym pamiętać, że są to kwoty czynszu kalt [kalt]-zimny, to znaczy, że nie uwzględniają one kosztów ogrzewania. Kwestie ogrzewania leżą w gestii najmującego. Podobnie, jak pozostałe koszty die Nebenkosten [nej’benkosten]: woda gaz, prąd, wywóz śmieci.

neben [nej’ben] – obok

die Kosten [di ko’sten] – koszty

Najem mieszkania/domu w Niemczech to temat jednej z lekcji mojego darmowego Kursu Języka Niemieckiego.

 

Jak już znajdziemy odpowiednie dla nas lokum, możemy skupić się na poszukiwaniu pracy. Dobra znajomość języka to jednak podstawa. Bez tego będzie Ci bardzo ciężko, drogi Czytelniku. Bez znajomości języka znalezienie pracy na dłuższą metę będzie niestety niemożliwe  leider unmöglich [laj’da unmy’glyś],  znalezienie pracy choćby w charakterze pomocnika, czy to przy produkcji, czy w domu opieki, czy nawet przy sprzątaniu.

Załóżmy, że znasz język w stopniu podstawowym i jesteś osobą otwartą na dalszą naukę, już tam na miejscu. Jakie kroki masz więc poczynić?

Pierwszym etapem szukania zatrudnienia jest przygotowanie podania, życiorysu oraz (jeśli posiadamy) świadectw pracy. Ogólnie nazywa się to die Bewerbungsunterlagen [bewe’rbunks untala’gen]. Muszą być one przygotowane według niemieckich standardów, bo tylko prawidłowo przygotowane dokumenty są brane pod uwagę. 

Urzędy pracy często organizują specjalne kursy przygotowujące do napisania poprawnego podania o pracę.

die Bewerbung [di bewe’rbunk] – podanie o pracę

der Lebenslauf [dea le’jbenslałf] – życioryś/CV

das Arbeitszeugnis [das a’bajc co’jgnis] – świadectwo pracy

Tak więc najlepiej by było wyjechać do pracy do Niemiec za pośrednictwem jednej z firm, które takie wyjazdy organizują. Mamy wtedy zapewnione miejsce pracy ze wszystkimi wymaganymi dokumentami, w tym ubezpieczenie, mamy zapewniony nocleg i nierzadko również kieszonkowe. Ale i w takim przypadku przynajmniej podstawowa znajomość języka jest podstawą do otrzymania kontraktu. Dobrze by było przecież porozumieć się z szefem już na miejscu i zrozumieć, jaki jest zakres naszych obowiązków oraz inne szczegóły umowy i samej pracy.

Kolejną kwestią, o której chcę wspomnieć, są koszty utrzymania die Unterhaltskosten [un’terhalc kos’ten] w Niemczech. Podam kilka przykładowych cen. Znam je doskonale, bo sama często robię zakupy. Mogą one nieco różnić się w zależności od sklepu lub… Landu (województwa).

Podaję ceny z supermarketów.  Wiadomo, że u prywatnych producentów (piekarnia, rolnik, ogrodnik) ceny są nieco wyższe.  W podanej liście nie rozróżniam rodzajów, np. w przypadku chleba. Wiadomo, że są różne rodzaje i różna waga, podaję więc ceny produktów najczęściej kupowanych. Jabłka przykładowo pakowane np. po 4 sztuki lub 6 sztuk, co stanowi 500g, ceny za opakowanie kształtują się od 1,79 Eur do 2,99 Eur za 1kg.

der Preis [dea prajs] – cena

Niemcy

A oto średnie ceny niektórych artykułów:

das Brot [das brołt] – chleb   500g pokrojony Wiejski 0,55 Eur,  1kg – 1,29 Eur,

die Semmeln [ze’meln] – bułki od 0,15 Eur

die Eier [di a’ja] – jajka   10szt. od 0,99-1,39 Eur

die Äpfel [ep’fel] – jabłka   1kg  1,99 Eur

die Butter [di bu’ta] – masło   0,89 Eur

die Wurst [wurst] albo [wurszt] – wędlina, kiełbasa   200g krojona w plasterki, 079 Eur

die Leberwurst [lejba’wurst] – pasztetowa  pakowana 200g to 1,29 Eur

der Käse [kej’ze] – żółty ser  krojony w plasterki, pakowany 400g to 2,29 Eur

der Schinken [szyn’ken] – szynka w plasterkach opakowanie 200g  to 1,29 Eur

die Marmelade [mamela’de] – dżem, słoiczek 450g już od 0,89 Eur

der Kaffee [kafe’j] – kawa

gemalen [gema’len] – mielona 250g 3,99 Eur

ganze Bohnen [gan’ce boł’nen] – w ziarenkach 500g   8-12 Eur

die Tomaten [toma’ten] – pomidory  1kg   2,19 Eur

die Milch [mylś] – mleko  – pasteryzowane, w kartonie, 1 litr   0,65 Eur

das Mineralwasser [mineral’wasa] – woda mineralna, w butelce plastikowej, 1,5 litra – 0,19 Eur + kaucja za butelkę 0,25 Eur

Dlaczego kaucja, wyjaśniam to we wpisie o sortowaniu śmieci.

der Orangensaft [oran’żenzaft] – sok pomarańczowy, karton/plastik  1 litr to 0,89 – 1,79 Eur

 

Często organizowane są obniżki cen, podobnie jak w Polsce. Wszyscy chyba znamy sterty gazetek reklamowych w naszych skrzynkach pocztowych albo jako dodatek do popularnych gazet, prawda? Dla wielu z nas jest to zmorą… W Niemczech nie jest inaczej. Wszędzie są przeciwnicy reklam – na ich skrzynkach pocztowych można zobaczyć dużą naklejkę z napisem "Nie chcemy reklam!" Są także i zagorzali zwolennicy, którzy wertują reklamy, by dowiedzieć się, gdzie można taniej kupić i jaki towar.

 

das Angebot [das a’ngebot] – oferta, obniżka cen

 

Godziny otwarcia supermarketów, to zazwyczaj od 7.00 – 20.00 od poniedziałku do soboty. W niedzielę są one zamknięte.  Zakaz handlu w niedziele i Święta obowiązuje na terenie całych Niemiec. Wyjściem z sytuacji i wyjątkiem są stacje paliw Tankstelle [tankszte’le], gdy pilnie trzeba coś kupić. Ceny są tu niestety znacznie wyższe niż gdzie indziej – zresztą tak jak i w Polsce.

 die Ausnahme [di a’łs na’me] – wyjątek

Prywatne sklepiki czy biura stosują przerwę obiadową Mittagspause [my’taks pał’ze],  zazwyczaj 12.00 – 13.30. To czas na obiad i regenerację sił :)

 

Dziś, kiedy piszę ten artykuł, koszt 1 litra benzyny das Benzin to 1,29 Eur. Jutro będzie już inna cena :)

 

Jeśli chodzi o bilety komunikacji miejskiej, to niestety nie podam cen, ponieważ nie korzystam z tych środków transportu.

 

A wracając do pracy. Najczęściej stosowaną formą zatrudnienia tak jak i w Polsce jest praca na etat.

der Vollzeitjob [fol’cajt dżop] – w pełnym wymiarze czasu pracy 100%

der Teilzeitjob [tajl’cajt dżop] – w niepełnym  wymiarze czasu pracy, np.  50%  70% lub 30%

 

W Niemczech funkcjonuje jeszcze innapraca w Niemczech forma zatrudnienia der Minijob [mi’ni dżop]. Maksymalna stawka w tym przypadku, to 450 Eur. Tego typu pracę wykonują osoby, które np. sprzątają w biurach lub domach prywatnych die Putzfrau [puc’frał], pracują przy zbiorach lub jako pomocnicy Hilfsarbeiten [hyl’fs a’bajten], np. na budowie czy przy produkcji.

Niemcy poszukują najchętniej pracowników z kwalifikacjami, tu nawet pani sprzątająca musi mieć kwalifikacje. Ale są branże, gdzie poszukiwani są właśnie pracownicy do pomocy. Są to: pomoc przy produkcji, pomoc kierowcy (przy dostawach, ale konieczne jest posiadanie prawa jazdy), pomoc w kuchni, na zmywaku itp.

W pracy również przewidziane są przerwy dla pracowników.

Opowiem Ci na moim przykładzie. Miałam do niedawna dyżury w Seniorenheim [zenio’ren hajm] – Domu Opieki Dla Seniorów. Pracowałam 5 godzin 30 minut dziennie, a do tego miałam 30 minut przerwy. Przerwa nie jest płacona, do wypłaty liczy się tylko faktycznie przepracowany czas.

 

Teraz mam dyżury w innym Seniorenheim i tu wygląda to tak:

na dyżurze w godzinach 8.00-13.00  albo  13.00-18.00  nie ma przerwy,

na dyżurze 8.00-17.00 przysługuje 1 godzina przerwy.

 

Dopiero uczysz się języka niemieckiego a szykuje Ci się wyjazd do pracy? Istnieje jeszcze jedna szansa na szybkie jego opanowanie. Urzędy Miasta Landratsamt [lan’dracamt] organizują Integrationskurs für Ausländer [integracjons’kurze fiu ałs’lenda] – kursy języka niemieckiego dla obcokrajowców. Bliższe informacje można uzyskać bezpośrednio w UM. Tematy takiego kursu, to m.in.: język niemiecki, jak pisać podanie o pracę,jak zarejestrować się do lekarza, jak nadać paczkę na poczcie, itp. Czyli wszystko to, co pomoże nam w pierwszych dniach/tygodniach w Niemczech.

 

Niemcy są okropnie punktualni. A nawet wolą przybyć 15 minut wcześniej, byle by tylko się nie spóźnić choćby o minutę.

Niemcy uwielbiają porządek, także w miejscu pracy. Pracując w Domu Seniorów do moich obowiązków należało m.in. prowadzenie dokumentacji. Nie wdając się w szczegóły powiem tylko, że biurko, przy którym siedziało nas czasem i 5 opiekunek, było każdorazowo po skończeniu pisania pico-bello [pi’ko be’lo] wysprzątane.  Nie leżały żadne zbędne przedmioty, papiery były w segregatorach, długopisy w specjalnych kubeczkach, dokumentacja w szafie, krzesła pozasuwane.

Zresztą o czystości przekonuję się bardzo często. Na ulicach, w sklepach, a szczególnie w obejściach domów prywatnych. Aż miło popatrzeć, mówię Ci :) Chociaż… nie wszędzie tak jest… od każdej reguły są wyjątki :)

Niemcy są bardzo otwarci w rozmowach. Mówią o swoich uczuciach, odczuciach, co ich cieszy a co drażni. Są uśmiechnięci, życzliwi, bardzo przyjaźnie nastawieni. Także i na stopie zawodowej. Chętnie służą pomocą. Zarówno w pracy, w kontaktach prywatnych, na drodze.  Oczywiście nie można tego odnieść do 100% społeczeństwa tego kraju, niestety nie. Ale % ten jest naprawdę bardzo – bardzo duży. Zresztą życzliwość i uśmiech widzi się na ulicy, w sklepie, w przychodni Praxis [pra’ksis] dosłownie wszędzie. I powiem Ci w tajemnicy, że ta życzliwość i serdeczność i to uśmiechanie się do siebie jest bardzo zaraźliwe!

 

Celem tego wpisu nie było ani zachęcić Cię do pracy w Niemczech, ani w jakiś sposób wystraszyć. Podałam czyste fakty. Jeśli masz jakiekolwiek pytania do mnie w tym temacie, to zapraszam do formularza poniżej albo do korespondencji mailowej.

 

 

© 2015 Copyright by Anna Knobelsdorf

All rights reserved

Comments:38

  1. Jolanta Odpowiedz
    4 stycznia 2017 at 18:56

    Pani Aniu czy bedąc w Niemczech pracujac jako opiekunka zatrudniona przez firme moge zapisac sie na język niemiecki za darmo? Jak to sie odbywa?Prosze o odpowiedż za która dziękuję

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      7 stycznia 2017 at 18:37

      Jolanta,
      to zależy, czy będziesz zatrudniona przez polską firmę czy niemiecką. Jeśli przez niemiecką, to prawdopodobnie możesz ubiegać się o bezpłatny kurs integracyjny języka niemieckiego – Integrationskurs.
      Organizowany jest on przez Landratsamt w każdym mieście wojewódzkim dla obcokrajowców.
      Są to informacje orientacyjne, gdyż sama nigdy z takiego kursu nie korzystałam.

      pozdrawiam cieplutko, choć za oknem -15 stopni i ślizgawica brrr! :)

      • Jolanta Odpowiedz
        8 stycznia 2017 at 17:32

        Dziękuję Aniu za odpowiedż. Również pozdrawiam cieplutko, ponieważ u mnie jest -17  stopni za oknem, a mieszkam w centralanej Polsce.Jestem zatrudniona przez firmę niemieecką w opiece osób starszych.Ale jesli bys słyszała w swojej okolicy o ofercie pracy w opiece

        w tej chwili to moge chętnie skorzystać bo jestem w domu.

    • Caligo Odpowiedz
      7 stycznia 2017 at 21:15

      Daję podpowiedź w formie filmiku z YT: 

      https://www.youtube.com/watch?v=yWT7QmNgpkQ&t=14s

      Dziewczyna dość dokładnie tłumaczy: ile godzin, jakie egzaminy itd. Niestety, taki kurs wymaga czasu, a wątpię, by opiekunka/pomoc domowa w Niemczech miała go aż tyle. 

      • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
        10 stycznia 2017 at 07:20

        Kasiu, dzięki za podpowiedź :) Powinna nieco naświetlić temat Joli oraz innym osobom, które byłyby zainteresowane takim kursem integracyjnym.
        A tak na marginesie: obejrzałam 2 inne filmiki Asi, np. na temat mentalności Niemców i muszę stwierdzić, że Asia przekazuje na nich swoje spostrzeżenia dotyczące Niemców. Moje spostrzeżenia, obserwacje i wnioski (prawie 10-letnie w momencie, gdy piszę te słowa i z różnych zakątków Niemiec) są w wielu kwestiach nieco inne… Ale jak wiadomo – każdy może mieć swoje zdanie :) Chciałam tylko dodać, że nie należy się opierać na opinii jednej osoby i traktować ją jako wyznacznik, pewnik, że tak właśnie jest.
        Szacun dla Asi za jej nagrania i wypowiedzi, bardzo przyjemnie się ich słucha i ogląda. :)

        • Caligo Odpowiedz
          10 stycznia 2017 at 17:39

          Oczywiście racja.  Mnie chodziło wyłącznie o filmik na temat kursu. Z Asią nie zgadzam się w wielu kwestiach… choćby feminizmu :-) Też od jakiegoś czasu (ale niedługiego) mieszkam i pracuję w Niemczech i moje spostrzeżenia również w tej kwestii są odmienne od jej spostrzeżeń. 

          Ja szczerze lubię Niemców, nie widzę w nich wrogów (tych współczesnych nie będę przecież obarczała winą za nazizm) – gdyby było inaczej, to nie widziałabym sensu pchać się się do kraju i ludzi, których nie lubię albo wręcz nienawidzę i nimi gardzę. Właśnie ostatnimi czasy Niemcy pokazali postawę całkowicie odmienną od polskiej, a chodzi mi o uchodźców. o trudny temat i rozpatrywać go można na wielu płaszczyznach. Ale pomogli i nadal pomagają uchodźcom. Jeden nazwie to głupotą, drugi wielkością. 

          Może to zabrzmi naiwnie – osoby otaczające mnie wyczuwają moje do nich nastawienie i pomagają w różnych sprawach nawet bez słowa prośby z mojej strony. Pracowałam w Seniorenpfleheheimie i nałuchałam się wiele miłych słów, szczególnie od podopiecznych. Ci starsi ludzie mimo chorób, czasami też całkowiej samotności, zawsze umieli obdarować osoby pracujące na ich rzecz uśmiechem i dobrym słowem. Zazwyczaj było to szczere, a nie tylko konwencjonalne. 

          Podobnie jest w sklepie, w placówce bankowej itp. 

          Oczywiście jak w każdym społeczeństwie zdarzają się osoby zwyczajnie chamskie, głupie czy złośliwe. 

          Trochę bok tematu, ale zachęcam do zwiedzania Niemiec – to bardzo piękny kraj. Nawet  – jak my to określamy całkowite "dziury", niepozorne małe miejscowości, mają zawsze coś atrakcyjnego do zaoferowania. A takie miasta jak Norymberga (Nürnberg), Moguncja (Mainz), Frybyrg (Freiburg), Monachium (München), Bamberg, Heildelberg, Drezno (Dresden), Passau (Pasawa) itd. to i piękne położenie, i cudowne zabytki… Niemcy mają też znakomite wina. Kocham czerwone wytrwane (najogólniej rzecz ujmując), ale polecam oczywiście spróbować również któregoś z rieslingów (ponoć to najlepsze białe wino na świecie).

          A aby jak najwięcej zrozumieć, a co za tym idzie skorzystać z niemieckiej kultury, polecam oczywiście naukę niemieckiego. :-D 

          • Anna Knobelsdorf
            19 stycznia 2017 at 10:11

            Caligo (Ksiu), podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś :)

            pozdrowionka z cudownej Bawarii!

  2. tess Odpowiedz
    16 listopada 2015 at 15:45

    Dziękuje bardzo za lekcje j.niemieckiego,uczę się ale idzie mi średnio .Bardzo się cieszę że mogę uczyć się przygotowanych przez Panią lekcji.Chciałabym chociaż umiec na poziomie podstawowym ,budować zdania itp,bym mogła wyjechać jako OPIEKUNKA osób starszych.Jeszcze raz bardzo,bardzo DZIĘKUJĘ pozdrawiam Panią.:)

    • Kasia Odpowiedz
      18 listopada 2015 at 09:35

      Tess (jaki ładny nick), życzę Ci powodzenia! 

      Mnie też nie idzie tak szybko, jak bym chciała. Na razie jest to komunikatywny język (znacznie lepiej niż w mówieniu radzę sobie w czytaniu ze zrozumieniem i pisaniu). 

      Powiem Ci, że w niemieckim najtrudniejsze są początki, ale jak przebrniesz przez ten pierwszy etap, to zapewniam Cię, że potem wszystko Ci się wyklaruje i pozostanie szlifować gramatykę i poszerzać znajomość słownictwa. 

      Ktoś kiedyś powiedział, że język niemiecki jest jak puzzle: wszystko pięknie do siebie pasuje :-) Ale to widać po jakimś czasie… 

      Bardzo ważne: polub ten język, oprócz konkretnej nauki sprawiaj sobie przyjemności: posłuchaj pięknych wierszy Rilkego czy Hessego (są na YT np. w kanale Lyrik & Music), posłuchaj muzyki (na tym blogu Ania zamieszcza piosenki wraz z tłumaczeniem, ale w sieci znajdziesz inne fajne miejsca), oglądaj programy niemieckie (bardzo przyjemne są te kulinarne, np. na BR >>Bayerisches Fernesehen<<, gdzie słownictwo obfituje np. w nietrudne przymiotniki). Polecam oczywiście radio niemieckie, malarstwo (wspaniałe!), niemieckie krajobrazy. Po prostu polub Niemcy! :-)

      Pozdarwiam serdecznie,
      Kasia

  3. jagódka Odpowiedz
    7 października 2015 at 11:33

    Pani Aniu,jest pani świetna w pomocy innym,ja też korzystam z tego portalu.Wróciłam po dwóch miesiącach,lekcje pani bardzo mi pomogły,lecz jak na pierwszy raz, jako opiekunka trafiłam na ciężki przypadek pani z demencją i depresją,był to szok dla mnie.Bardzo dziękuję,życzę Pani duuużo zdrówka,bo jest Pani nam bardzo potrzebna

    Pozdrawiam
    Jagódka

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      7 października 2015 at 17:57

      Jagódko, bardzo dziękuję za miłe słowa i bardzo się cieszę, że mogę pomóc. Cudownie jest wiedzieć, że nasza praca nie idzie na marne, że przydaje się komuś.
      Również życzę zdrówka i sukcesów w nauce, ale także w życiu prywatnym.
      uściski

  4. beata Odpowiedz
    24 lutego 2015 at 15:58

    witam pani Aniu dostalam e mail ze moja rezygnacja zostala przyjeta,,,,,,nic z tego nie rozumiem nie rezygnowalam z kursu,,,,,,, prosze o kontakt ,,,,,a najlepiej prosze dla mnie kontynuowac lekcje,,,,,,pozdrawiam,,, Beata

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      24 lutego 2015 at 21:27

      Witaj beata.
      Przypuszczam, że niechcący kliknęłaś w link na końcu lekcji, który służy właśnie do wypisania się.
      Niestety jedynym wyjściem w tej sytuacji jest ponowne zapisanie się na Kurs. Jeśli system nie chciałby przyjąć Twojego adresu e-mail, to trzeba wtedy podać nowy. System, z którego są wysyłane lekcje nie ma możliwości ich kontynuacji w takim przypadku, będą one przychodzić od nowa. Potraktuj je jako powtórkę :)
      Możesz również poprosić kogoś na naszej zamkniętej Grupie na Facebook’u o dosyłanie kolejnych lekcji. Może będzie ktoś tak miły :)
      Jeśli nie jesteś jeszcze w tej Grupie, to tu możesz do nas dołączyć:
      https://www.facebook.com/groups/niemieckiskutecznie/
      pozdrawiam Cię serdecznie

  5. Stanisław Odpowiedz
    16 lutego 2015 at 11:07

    Na kurs zapisałem się w grudniu i zaraz po tym wyjechałem do pracy w Niemczech. Niestety nie miałem tam internetu i dopiero teraz, po powrocie do domu zacząłem przerabiać lekcje, które otrzymywałem przez cały ten czas na moją pocztę.
    Kurs jest doskonały i nie mogę pojąć, że tyle dobra można otrzymać za darmo. Gdyby jeszcze na blogu było więcej tekstów w j. niemieckim a może Twoje wpisy, które już są miały tłumaczenie niemieckie, byłoby to coś bardzo fajnego dla bardziej zaawansowanych kursantów.
    Dziękuję za to co otrzymałem, pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      17 lutego 2015 at 09:41

      Dziękuję Stanisławie. Twoje sugestie wezmę pod uwagę.
      pozdrawiam ciepło w ten (jeszcze) zimowy czas :)

  6. Beata Triebs Odpowiedz
    7 lutego 2015 at 12:36

    Kochana Aniu,jestem Ci bardzo wdzięczna za materiały pomocnicze ,za lekcje i pomoc i oczywiście za fantastycznego bloga ! :)
    Z Tobą uczy mi się fantastycznie.
    Pozdrawiam gorąco!

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      7 lutego 2015 at 17:23

      Hej Beata, dziękuję serdecznie. Mam nadzieję, że masz efekty tej nauki, to cel najważniejszy :)
      Cudownego weekendu!
      buziaczki :)

  7. Irena Odpowiedz
    31 stycznia 2015 at 12:15

    Pani Aniu, pozdrawiam również. Pani blog jest wyjątkowy, jak i Pani lekcje niemieckiego. Na każdym kroku widać troskę o uczącego się, wyszukiwanie tematów prosto z życia, prosty i zrozumiały sposób przekazywania. Miła i uśmiechnięta fotka, przybliża nauczyciela i zachęca do nauki ;))

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      1 lutego 2015 at 11:11

      Irenko, staram się jak mogę. Dlatego bardzo mi miło, że tak właśnie uważasz. Dziękuję Ci za miłe słowa i za to, ze ze mną jesteś.
      pozdrawiam cieplutko

  8. Marcin Odpowiedz
    30 stycznia 2015 at 18:56

    Super blog dożo informacji, dzięki wielkie za lekcje. Jestem już w Niemczech, mam nadzieje, że się wszystko jakość ułoży. Uczę się pilnie. Czekam na większą ilość przydatnych słówek do nauki. Pozdrawiam wszystkich blogowiczów i ciebie droga Aniu.

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      1 lutego 2015 at 11:06

      Dziękuję Marcinie :)
      Będą słówka, będzie więcej nauki. Pozostań ze mną, czytaj maile ode mnie. Na ten rok mam naprawdę spore plany dla Ciebie i dla wszystkich Kursantów i Czytelników bloga.
      pozdrawiam słonecznie :)

  9. Jadwiga Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 19:19

    Aniu,dzięki za wieści…wszystko potwierdzam, sama teraz też pracuję w Niemczech.
    Zyczliwość i uśmiech goszczą na twarzach ludzi.

    Aniu pozdrawiam i śledzę dalej.
    Jadwiga

  10. IM Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 18:57

    Pani Aniu, jest Pani przykładem bardzo życzliwej, bezinteresownej osoby. Blog czyta się z przyjemnością, a przy tym dowiaduje się wiele ciekawych informacji o naszych sąsiadach zza miedzy. Bardzo się cieszę i dziękuję za to, że mogę uczestniczyć w przygotowywanych przez Panią darmowych lekcjach.
    Szczerze polecam blog i lekcje Pani Ani.

  11. Izabela Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 18:43

    Wpis bardzo przydatny jak ktoś jedzie do pracy 1 raz. Ja już ten 1 raz mam za sobą szykuję się na kolejny. W moim przypadku umiejętności językowe nie były aż tak brane pod uwagę raczej zawodowe. Ale potwierdzam opinie o większości Niemców są faktycznie bardzo pomocni. Nawet jak widzą że język niemiecki u obcokrajowca kuleje ale stara się wysłowic, pomagają i też starają się mówic proste zdania. Oczywiście należy się uczyc cały czas żeby nie miec tylu stresów. A wyjazdy z firmą pośrednictwa może i są bezpieczne i wygodne ale nie koniecznie się tak opłacają. Dlatego Pani Aniu uczę się dalej chociaż przyznam że ciężko mi to idzie. Ale mam nadzieję że jak już będę mówic komunikatywnie to i pracę znajdę lepszą i bez pośredników. Pozdrawiam cieplutko bo w Szczecinie strasznie zimny wiatr wieje. Izabela

    • Kasia Odpowiedz
      10 listopada 2015 at 13:57

      Izabelo, ja też ze Szczecina! 

      Mamy dużo zieleni w mieście (parki, olbrzymi Cmentarz Centralny, który rownież jest parkiem dendrologicznym) i nie jest tak łatwo nam zaimponować "obcą" zielenią ;-)
      Ale i sam nasz cmentarz jest przecież założony przez Niemców (na wzór tego w Hamburgu i Wiedniu). 

      Niektórzy złośliwie mówią, że najładniejsze jest w naszym mieście to, co poniemieckie. No, jest w tym sporo prawdy :-) A przecież wiele obiektów nie przetrwało wojny (i czasów tuż powojennych). Szczecin (dawniej Stettin) miał szansę być jeszcze piękniejszy, jeszcze bardziej interesujący. 

      Jak długo uczysz się niemieckiego? 
      Bo to, że blog Ani jest w nauce bardzo pomocny, to oczywista oczywistość :-)

      Pozdrawiam.

       

       

  12. Majki Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 18:34

    Nie mam zamiaru nikogo zniechęcać do pracy w Niemczech! Każdemu szczerze życzę powodzenia w rozwoju zawodowym w tym kraju. Ja mam szczęście pracować z Niemcami i moje odczucia są zupełnie inne niż Pani Ani.
    Punktualność Mój szef spóźnił się na moje spotkanie w sprawie pracy 3 godziny. W biurze zegarki przestawia się o 10 min wstecz by zatrzeć ślady spóźnienia.
    Porządki Moja siostra pracowała jako (die Putzfrau – sprzątaczka) w hotelu i tutaj bardzo dobrze widać jacy porządkowi są Niemcy. Lenie i brudasy zastawiają się pomocą z Polski i „nasze” dziewczyny zapierdzielają na żelazku 5 godz na Teilzeit. Niemcy zamiatają śmieci pod dywan i nie szanują porządku w miejscu pracy. O czystości w marketach dbają pracownice najczęściej (der Ausländer – cudzoziemiec) bo „Niemki” nie mają pojęcia o sprzątaniu, gotowaniu a pranie to dla nich jakiś kosmos.
    Prawdą jest, że jak nadejdzie wiosna to Niemcy szykują swoje ogródki w których musi być pełno kwiatów i drzewek które dają dużo cienia by można było w oazie spokoju posiedzieć z przyjaciółmi. Niestety młode społeczeństwo odchodzi od tego zajęcia z powodu „oszczędzania” kiedy spotykam się z klientami słyszę „Wir muessen geld sparen” (musimy oszczędzać).
    Mój rejon pracy to Niemcy południowo-zachodnie może to ma jakiś wpływ na zachowanie i podejście do pracy.

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      28 stycznia 2015 at 19:55

      Wywiązała się całkiem ciekawa dyskusja dotycząca tego wpisu. Super! Wiele kontrowersji, ale i dużo pozytywów. Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze i wszystkie miłe słowa pod adresem moim i tego bloga. Głęboki ukłon!

      Majki – przykro mi, brzmi aż niewiarygodnie, ale wierzę Ci. To, co opisałam wyżej oczywiście nie dotyczy 100% mieszkańców Niemiec. Jasne jest, że zawsze i wszędzie znajdą się wyjątki. Mieszkam od kilku lat w Bawarii, pracowałam i przebywałam jednak i w innych landach, w dużych i mniejszych miastach. Moje ogólne wrażenia są takie, jak to opisałam. Będę zawsze powtarzać, że Niemcy są inni. Mają inną mentalność, żyją inaczej. To da się zauważyć od pierwszego dnia pobytu w tym kraju.

      Ślę słoneczne pozdrowienia dla Majki i dla Was wszystkich, drogich Czytelników :)
      Zaklinajmy wszyscy słoneczko, niechże w końcu nadejdzie tak upragniona wiosna. Już dość tej śnieżnej ciapy i zimna. Trzeba nam wiooosnyyy! Zgodzicie się ze mną???

    • Kasia Odpowiedz
      10 listopada 2015 at 13:39

      Moje odczucia są inne od Twoich, raczej potwierdzę to, co napisała Ania. 

      Pracowałam w Bawarii (na granicy Vaterstetten i Monachium), w Badenii-Wirtembergii (wspomniany południowo-zachodni region), na północy również (okolice Kiel/Kolonii), jak również w Nadrenii (przy granicy z Holandią). W tym ostatnim miejscu obejścia były szczególnie czyste, estetyczne, wręcz eleganckie. 

      W sklepach i urzędach – wszędzie tam, gdzie byłam – zawsze spotykał mnie uśmiech i życzliwość. Trudno spotkać w Niemczech sfrustrowanych, nieżyczliwych ludzi. I ja zawsze jestem uśmiechnięta – może dlatego ten uśmiech wraca do mnie. Każdy może mieć gorszy dzień, ale to nie powód, by się z tym obnocić. Dlatego bardzo lubię przebywać w Niemczech – zwyczajnie czuję się tam lepiej niż w Polsce, gdzie pani w dowolnym urzędzie pozwalić sobie może na zniecierpliwienie czy nieprzyjemne "odburknięcie".

      Jak wspomniała Anna, wszędzie są wyjątki, ale to tylko włąśnie wyjątki od reguły. Niemiecka kurtuazja i podejście do interesanta bardzo mi odpowiadają. Inaczej też traktuje się tutaj ludzi starszych: nie jak półgłówków, zdziecinniałych starców, ale z pełnym szacunkiem i zdwojoną uwagą. Nie mówię tu o relacjach w rodzinie, ale o podejściu pracowników Rotes Kreuz, szpitali i przychodni, różnych banków itd. Urzędniczka czy lekarz bez zniecierpliwenia powtórzy diagnozę czy opowie o badaniach raz jeszcze, po czym upewni się, czy starsza osoba to wszystko zrozumiała. I nie ma w tym ani odrobiny protekcjonalności. U nas skąpi się obszernych wyjaśnień co do stanu zdrowia, obranych metod leczenia itp. Bo co tam może pacjent z tego zrozumieć…

      Ja mam same pozytywne wrażenia odnośnie Niemców. Są spontaniczni, ale nie chamscy. Są zazwyczaj uśmiechnięci, baaardzo taktowni, ale nie mylę tego z byciem fałszywym (na zasadzie: co innego myśli, co innego mówi/robi). 

      Roślinność… zazwyczaj jestem zachwycona przydomowymi ogródkami (może czasem znajduję tam tandetne elementy dopełniające, ale same nasadzenia prezentują się wspaniale). Byłam ostatnio na północ od Aachen (od Akwizgranu) i tam domy jak i ogródki były bardzo wypielęgnowane. 

      Zauważyłam, że nie ma ceny kawy :-) Mielona w op. 500 g to cena (najtaniej chyba): 2,99 w Penny, ale na ogół od 3.50 do 4.99. Ziarniste kilogramowe to koszt już od 7,99 (w promocji), ale na ogół 10 euro (i więcej) w marketach.

      Aniu, skoryguj, jeśli źle podaję.  

      Pozdrawiam!

       

      • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
        11 listopada 2015 at 17:37

        Kasiu, ceny kawy, zarówno mielonej, jak i ziarnistej są nieco wyższe. Mieloną widziałam najtańszą (już nawet nie pamiętam, gdzie, ale między marketami różnica jest w zasadzie niewielka) po 3,99 euro, a ziarnista od 8.99 euro wzwyż. Ale to drobiazgi:)
        Jeszcze przed przeprowadzką jeździliśmy czasem do Austrii do Hofer. Tam niektóre produkty są jeszcze tańsze, np. właśnie kawa. Jest tańsza o ponad 1 euro. Nie jeździliśmy oczywiści po 1 paczkę kawy :) W Austrii jest wiele produktów spożywczych taniej, ale są i droższe niż tu u nas (w Bawarii). Trzeba więc uważać, co się wkłada do koszyka :) W Austrii jest również paliwo dużo tańsze. Na najbliższej stacji paliw prawie zawsze są kolejki – oczywiście Niemców :) Wyobrażasz sobie? kolejki! Dlatego przy okazji tankowania do pełna robiliśmy zakupy. Wędliny austriackie są nieco lepsze w smaku od niemieckich. Ale też nie wszystkie :)
        A z nastrojem, mentalnością i życzliwością Niemców masz całkowitą rację! Ja też lepiej tu się czuję niż w Polsce. Niestety… Dodam, że Bawarczycy (ale i mieszkańcy np. Kolonii) potrafią się bawić i to bez nadmiernej ilości wspomagaczy :) Oj, mogłabym tak jeszcze długo hahaha!
        Kasiu, pozdrawiam i ściskam mocno :)

        • Kasia Odpowiedz
          12 listopada 2015 at 12:08

          Aniu, zgadzam się z Twoją korektą, choć moja cena kawy ziarnistej jest sprzed tygodnia :-) . No i zaznaczyłam, że to promocja (więc nie jest to oczywiście regularna cena). Ale rzeczywiście, ogólnie rzecz biorąc te ceny są nieco wyższe. 

          Nie wiedziałam, że w Austrii taniej – a więc opłaca się mieszkać w pobliżu granicy :-)
          Podobnie robią niektórzy z mieszkańców Nadrenii Północnej – Westfalii – zaopatrują się w kawę w Holandii. 

          Wędlin w ogóle nie jem (jestem wege), ale nawet gdybym jadła mięso, to i tak bym ich nie kupowała (konserwanty, polepszacze smaku i inne wypełniacze, szczególnie w tych plasterkowanych i zapakowanych w folię). Ale w moim otoczeniu niektórzy je jedzą, więc skieruję ich do Austrii :-D

          Dzięki Aniu za wszystkie podpowiedzi. Mam nadzieję, że będę miała okazję z nich skorzystać, mieszkając już na stałe w Niemczech.

          I za panem Stanisławem powtórzę: nie mogę pojąć, że tyle dobra można otrzymać za darmo.

          :-)

           

           

           

  13. Paula Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 14:18

    Również uważam, że to najlepszy z portali z językiem niemieckim. Bardzo przydatne wskazówki do codziennego życia. Zwłaszcza dla osób, które tak jak ja uczą się same w domku. Naprawdę nauka z Panią , Pani Aniu to rewelacja. Polecam wszystkim

  14. amelia Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 13:32

    Mam pytanie a od jakiego wieku można pracować w Niemczech.Bo słyszałam że od 18 ale kto wie może ty mi w tej kwestii coś wyjaśnisz Łukaszu Masłowski bo ciebie lubię.Wyjaśnij bo myślałam o tamtej pracy.

  15. Katarina Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 10:30

    bardzo fajny blok. dużo przydatnych informacji, zwłaszcza dla nowicjuszy. Po prostu super

  16. Halina2210 Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 10:25

    Pieknie i jakze prawdziwie opisala Pani zwyczaje, ceny marketowe i inne niezbedniki wiedzy na temat pracy w Niemczech. Jezeli bym sie z czyms miala niezgodzic, to chyba z tym ze zanizone sa ceny mieszkan, tzn. w duzym miescie, tak jak moim w Monachium, samo miejsce w kilku osobowym pokoju kosztuje ok. 350 euro/mies przy wynajmie mieszkania. Ceny czynszow.odpowiednio wyzsze, np. za kawalerke musial by zaplacicw granicach 700euro. Oczywiscie, gdzies w malych miasteczkach lub na wsi, ceny sa nizsze ale za to dalszy dojazd do pracy co powoduje wyzsze koszty dojazdu, Generalnie i tak sie oplaca przyjechac do pracy w Niemczech, bo po pierwsze bliski kraju, mozna jezdzic do rodziny nawet w weekendy, po drugie gdy ma sie prace, latwiej oplacic koszty i jeszcze zostaje cos na „boku”.Niemiecki trzeba znac chociaz komunikacyjnie, wiadomo, ze Niemiec nie uczy sie Polskiego.;) Wspanialy blog.Pozdrawiam

  17. Ola Odpowiedz
    28 stycznia 2015 at 08:11

    Pracowałam w Niemczech 1 miesiąc .Miałam pracować jako opiekunka ale okazało się ze musze nosić deski na strych i kosić trawę myc auto i sprzątać w garażu Nic te prace nie przypominały pracy opiekunki Do śniadania mogłam zjeść tylko 1 kromkę chleba . Niestety poskarżyłam się agencji musiałam noszenie desek było ponad moje siły. Może i kosiłabym trawę ale sprzęt był stary i z trudem się zapalała kosiarka . Po rozmowie z agencja Pan nie zmienił swojego postanowienie agencja wymówiła mu opiekunkę i musiałam wyjechać Pan na drogę zaopatrzył mnie jednak w dwie kromki chleba kilka rzodkiewek i mała butelkę wody .Nic oddać nic ująć Pan był wojskowy .

  18. Ewa Odpowiedz
    27 stycznia 2015 at 21:54

    Świetny blog, bardzo pomocny w nauce niemieckiego, oraz można dużo dowiedzieć się o zwyczajach i mentalności Niemców.
    Polecam wszystkim którzy planują wyjazd lub pracę w Niemczech, nie zastanawiajcie się długo tylko działajcie !!!

  19. Lolejka Odpowiedz
    27 stycznia 2015 at 21:00

    Pani Aniu,to jest superportal.Bardzo dziękuję,że mogę uczestniczyć w lekcjach,które Pani do mnie przysyła.Jestem bardzo zadowolona.Trzeba się trochę przyłożyć,ale warto.Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    • Anna Knobelsdorf Odpowiedz
      28 stycznia 2015 at 06:32

      Lolejka, dziękuję serdecznie :)
      pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>